Tiramisu napisał(a):

|
A ja musiałam podpaść, że te trojaczki
|
Ty się tak z tymi trojaczkami nie ujawniaj, bo chłopa trudno będzie znaleźć. Z takimi trojaczkami to nie wiadomo co zrobić. Z bliźniętami jest o wiele łatwiej. Ja bym jednego zamknął w klatce w ciemnym pokoju, karmił surowym mięsem z haka i szturchał kijem. Drugiego trzymałbym normalnie w domu, ale zaaplikowałbym mu pranie mózgu połączone z intensywnym treningiem fizycznym i stawiałbym przed nim cele, których nie mógłby zrealizować, tak aby pomimo swojej wyższości nad pozostałymi ludźmi czuł się gorszy od reszty społeczeństwa. A potem wypuściłbym obydwu na wolność i sprawdził, któremu pierwszemu uda się mnie zamordować

. Ma ktoś pomysł, co zrobić z trzecim bliźniakiem tak żeby się wpasował w eksperyment?