Wyświetl pojedynczy post
Baryl
Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2488
Stary 10.01.2009, 03:27
Hmmm, no tak. Ja absolutnie nie pisalem o wrzuceniu Pottera do lektur szkolnych- jesli odniosles takie wrazenie, to proponuje przeczytac jeszcze raz (albo w ogole pierwszy raz) moj post.

Ale w sumie nie byloby to takie zle. Dac dzieciom jakas popularna i lekka ksiazke zeby w ogole polubily czytanie, nauczyly sie identyfikowac z postaciami, etc. Bez tego wykucie na pamiec Trylogii nie da bladego pojecia o historii.
Poza tym moje lekcje polskiego przypominaja mi te terakotowa armie z Chin. Z tym, ze zamiast terakoty jest brąz. Nijak nie mozna sie wdawac w polemike z Wielkim Autorem. Jesli jakies Dziela sie komus nie podobaja- to jest gowniarzem zaslugujacym na ocene niedostateczna. i tak dalej... Dopiero pozniej, gdy czlowiek starszy a szkola i lektury sa mala mgielka wspomnien mozna sobie pozwolic na perwersje odbrazawiania Wielkich Nazwisk ergo dowiadywania sie prawdy.

Ale czy to wystarczy? Czlowiek dopiero musi isc na studia (i miec duze szczescie zeby trafic na odpowiednich wykladowcow) aby sie dowiedziec, ze pod Grunwaldem to naprawde walczyli rycerze- a wiesniacy sobie siedzieli na drzewach i nikt ich nie mial prawa zdzielic mieczem przez leb. Dopiero wtedy dowiedzialem sie co to byl feudalizm, sprawiedliwosc arytmetyczna, wasalizm itd. A przeciez bez takiej podstawowej wiedzy wszystkie te historyczne epickie dziela mozna o kant plecow potluc, bo sa taka sama fantastyka jak Pottery czy inne Wiedzminy (z tym, ze cholernie nudna).
It's nothing four sticks of dynamite and a match can't fix