Jak dla mnie to Gombrowicz i Sienkiewicz sa nie do porownania.Gdyby zyli teraz to pierwszy bylby uwazany za bardzo dobrego komercyjnego pisarza, drugi za nisze.To tak jakby probowac porownac np.Spielberga do Cohenow.
Tyle ze zyli w innych czasach, do tego kazdy z osobna w zupelnie innych.
A co do promowania jednych kosztem drugich...hmm...na szczescie pamietam czasy licealne, by wiedziec ze zdecydowana wiekszosc ksiazki ma gleboko....ale to bardzo gleboko w dupie.Dobra literatura zawsze sie obroni - czy bedzie tzw lektura szkolna czy nie - Ci ktorych slowo pisane nie obrzydza i tak do tego dotra.
Wiecie dobrze jak wygla czytanie 'na sile' - konczy sie streszeniem, sciaga a za rok to czlowiek w ogole nie pamieta ze cokolwiek bylo.Dlatego tak jak podchodzilem z duzym dystansem do Giertycha , tak i teraz nie rusza to mnie.
A tak na marginesie to panu 'hunterowi' przydalo by sie ostrzezenie - chyba ze 'czerwona holote' kazdy bedzie mogl bez przeszkod sobie odmienic wedle uznania.Bo o LSD mu chyba nie chodzilo;>
ps. taki testowy powrot z mojej strony.O powodach pisac nie bede bo obudze jeszcze 'niedzwiedzia'
wislak68 - politykom z obu stron barykady by sie to podobalo.Ja jednak nie chcial bym by to tak mialo byc odbierane.
.:MEDALIK:. napisał(a):

Otóż człowieku wyobraź sobie, że Jezus nie był Żydem i to jest oczywista oczywistość, dla każdego katolika
Pozdro.
|
chociaz katolikiem nie jestem(zydem tez nie , chyba ze o czyms nie wiem) to poprosze o wiarygodne zrodlo.Mniemam ze nastepnym Twoim krokiem bedzie zakwestionowanie kulistosci ziemi
