Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3513
Stary 09.01.2009, 22:22
Krótko i na temat. Zgadzam się z merytoryką szefa Wydziału Dyscypliny. Wszyscy, którzy optują za abolicją w sprawie korupcji, są warci tyle samo co koruptorzy, gdyż sztuczne ratowanie dup koruptoprskich klubów, wbrew fundamentalnym zasadom sprawiedliwości, tylko pozornie wzmocni naszą ligę, jak twierdzą ci wszyscy, którzy podświadomie obawiają się ujawnienia korupcji we własnych szeregach i naciskają na abolicję od zaraz. Liczenie na prestiż tak niesprawiedliwie kształtowanej ligi jest liczeniem pozornych zysków na kształt tych korupcyjnych, a nie wartości samej w sobie, jaką powinna być sprawiedliwość a tym samym świadomość nieuchronności kary, czyli nadzieja na uczciwszą przyszłość naszej piłki. Tu nie chodzi o ratowanie naszej ekstraklasy, ale niedopuszczenie do ukarania degradacją, kolejnych klubów. Dlatego nie pojmuje kibiców, którzy tej logiki działań nie zauważają.

Ukarano inne kluby za ten sam okres obowiązywania przepisów a więc jak można umożliwić uniknięcie takiej samej kary za ten sam okres czasowy dla innych klubów ? Przecież to jaskrawy objaw tolerowania ciągu dalszego korupcji a zaciemnianie obrazu sloganami typu - wszyscy brali udział w korupcji, jest perfidną manipulacją, gdyż absolutnie nie ma mowy o okresie sprzed obowiązywania przepisów w sprawie korupcji a tylko możemy rozmawiać o korupcji w trakcie obowiązywania tych przepisów. Bo przecież trudno nazwać kogoś koruptorem, jeśli w/g przepisów, nie istniało pojęcie korupcji w polskiej piłce. Tak więc radzę zaprzestać słuchać demagogii wystraszonych nieuchronnością kary za swoje grzechy i pójść po rozum i logikę do głowy. A tym Wiślakom co piszą, że nasz klub był umoczony jak wszystkie inne, należy się ban, gdyż jak dotąd nikt ale to dosłownie nikt nigdy nie wymienił Wisły pośród nawet tylko pomówionych o korupcję a wręcz przeciwnie, szefowie różnych instytucji prawnych, politycznych czy piłkarskich, kolejno wymieniali Wisłę jako jeden z nielicznych klubów, które nie brały udziału w korupcji. Nawet prasa brukowa nie sugerowała nigdy Wisły, czego nie można powiedzieć o innych klubach topowych, które obecnie walczą o mistrza.

Jak dla mnie PZPN w pierwszej kolejności powinien wziąć pod lupę właśnie te kluby z topu, aby nie dopuścić do całkowitego ośmieszenia naszej ekstraklasy, gdyby tegoroczny mistrz czy pucharowicz, był w międzyczasie ścigany przez prokuraturę i tylko układy we władzach piłkarskich w Polsce, pozwalają im na uniknięcie degradacji, na jaką zasłużyli tak samo, jak już kluby za to samo ukarane degradacją. Czy tak ma wyglądać prestiż naszej ekstraklasy ? Zamiast " kajdanek" to mistrz albo puchary ? Przecież to zabije ten prestiż jeszcze bardziej, niż poddanie tych klubów w pierwszej kolejności pod oko lustracyjne. Będzie Wisła winna, to trudno, trzeba będzie to przeżyć ale jak nie będzie, to jak oddać szacunek korupcyjnym rywalom o koronę ? Jak taki Cupiał może chcieć dalej inwestować w piłkę, gdzie wygrywają koruptorzy a nie uczciwi ? Ja chce wiedzieć w pierwszej kolejności nie o beniaminkach , czy grają uczciwie ale o konkurentach do korony. Wtedy tylko podam rękę z szacunkiem, każdemu godnemu rywalowi w walce o tytuł mistrzowski.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.01.2009 o godz. 22:30.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując