|
Felon - ciekawy film, choć w tym temacie nie zaproponowałbym go. Ocene lekko zawyżyłem głównie przez niezłe kreacje Kilmera i Perrineau.
Scenariusz jak zauważył 1q2 pełen dziur, a cały film wieje bardzo takimi amerykańskimi przedmieściami - suburbsami - niby na pierwszy rzut oka wszystko cacy, niestety pod kilogramem tapety wszystko się sypie.
Taki jest ten film. Obejrzyj, ale nie szukaj czegoś więcej, bo się tylko rozczarujesz.
Nie mam recepty na jutro, nie umiem pomóc ludziom, cholerny samolub, nie wierze więcej w ludzkość. Nie narzekam, mój świat jest ułożony, wiem co mam, wiem co chce, wiem co muszę zrobić.
|