gigant napisał(a):

|
Raczej nie, bo dawno sam by o to zadbał
|
Myślę, że w naszym przypadku kwestią problematyczną byłyby jego zarobki, od których zależy wysokość odszkodowania dla poprzedniego klubu. Mogłoby tego wyjść sporo ponad milion euro. Do tego sam Krzynówek chciałby pewnie wysoki kontrakt, a przecież formy szuka od dawna.
Podejrzewam, że żaden dyrektor sportowy polskiego klubu nie podejmie takiego ryzyka.
Zresztą, gdybyśmy mieli pieniądze, to chyba nie ściągalibyśmy takiego Beto do ataku...