|
Ok, ale pisałeś o degradacji. A tej nie będzie, bo PZPN tak przemajstrowało przepisy, że są jakby dwie możliwości prawne, wskazujące dwa odmienne rozwiązania. I tylko w przypadku Jagi możliwe jest wyrzucenie z ligi, w które szczerze wątpię, bo wystarczy że się odwołają i PZPN jest w dupie.
Dostaniemy pewnie tak jak napisałes, karę plus ujemne punkty. Niemniej, zdaję sobie sprawę, że dzięki temu nam się upiecze. Osobiście mam duży żal o ten nieszczęsny PP z 2004 roku, o głupi mecz ze Świtem który sobie przehandlowali. Psuje to całą wymowę tego sukcesu, pamiętny finał z Legią który był genialnym dwumeczem. Cóż, zdegradują czy nie, karę trzeba ponieść. Choć degradacja dla Lecha w tym momencie to byłby strzał w stopę, bo zatrzymałby na parę lat to, co ma nastąpić w Lechu, czyli ogromny rozwój na jaki mamy szansę. I to byłaby największa kara dla nas.
Poza tym, czemu do cholery są tak pobłażliwi w PZPN dla piłkarzy?! Zbigniew W. (ehh, w życiu bym nie pomyślał, że może meczami kupczyć) praktycznie nie poniesie kary, bo i tak karierę by kończył, a powinien mieć cywilny proces wytoczony przez związek za kalanie dobrego imienia polskiej piłki. Podobnie jak reszta sprzedawczyków. W pakiecie z dożywotnią dyskwalifikacją, poza przypadkami, kiedy wplątywano kogoś przypadkowo/na siłę (np. Hermes z Kielc).
Ostatnio edytowane przez skttrbrain : 09.01.2009 o godz. 11:57.
|