czesiu napisał(a):

|
Wisła chcąc ugrać coś w Europie potrzebuje grajków ambitnych, charakternych, którzy nie będą wymiękali przed przykładowym Tot. A Żuraw co? Ciepłe kluchy i tyle.
|
Rozumiem, że każdy potrafi wywalczyć dwa karne w meczu i je wykorzystać, grając na Stadionie Olimpijskim w Rzymie. Że każdy potrafi wziąć się za wykonanie karnego w ostatniej minucie, przy stanie 0-0. Że każdy napastnik potrafi strzelać gole w europejskich pucharach i na poziomie reprezentacyjnym. Typowa ciepła klucha.
Żurawski grał już przeciwko takim zespołom, że żaden przeciwnik mu nie straszny. Jedyne, o co można się obawiać to jego ambicja i motywacja. Ale nawet rozleniwiony, podstarzały Żuraw może spokojnie strzelać kilkanaście goli na sezon w naszej przaśnej lidze. Wystarczy przypomnieć sobie powroty Dembińskiego i Reissa.
My za pół roku pewnie stracimy Brożka. Co to oznacza dla naszej gry ofensywnej, wiadomo. Żurawski jest - mimo zaawansowanego wieku - zawodnikiem o wiele bardziej uniwersalnym od Pawła. Dobrze sprawdza się w grze kombinacyjnej, co wraz z Gargułą może dać bardzo dobre wyniki. Na przyjściu Żurawskiego mogą też skorzystać jego potencjalni partnerzy: Boguski, Beto, Małecki. Nie będzie na nich ciążyć taka presja na zdobywanie goli (vide: przyjście Niedzielana a forma Brożka) a Żuraw z Gargułą mogli by ich obsługiwać prostopadłymi podaniami.
Powtarzam: problemem może być przede wszystkim wysokość i czas trwania kontraktu. Myślę, że na więcej niż dwa lata i to w formie motywacyjnej Żurawski liczyć nie może. Pytanie, czy mu to odpowiada.