|
Bardzo ciekawe jak potoczy się kariera Beto w Wiśle. Chyba wszyscy życzylibysmy sobie żeby była ona podobna bardziej do kariery Franka niż Dudu. Wszystko wyjdzie w praniu i do momentu kiedy można będzie zobaczyć go w akcji wszystkie rozważania są tylko spekulacjami tym niemniej kilka spraw może budzić niepokój:
1. Chłopak jest nieograny wśród seniorów. Ze statystyk wynika że nie rozegrał żadnego meczu w pierwszej lidze brazylijskiej (gdy np: Marcelo miał ich koło 50). Jak bolesny jest przeskok z piłki juniorskiej do seniorskiej pokazuje przekład naszych juniorków gdzie przebić do pierwszej drużyny udało się ostatnimi czasy chyba tylko Małemu.
2. Różnica między piłką brazylijską a europejską jest całkiem spora. Wspominał o tym chociażby Marcelo. Wydaje mi się że szczególnie ciężko może mieć napastnik przyzwyczajony jednak do zupełnie innego krycia. Tutaj nie ma czasu na fajerwerki a zamiast tego trzeba ostro pracowć łokciami. Tego niestety trzeba się nauczyć.
3. Jak trudno jest wrócić do formy po dłuższej kontuzji pokazuje chociażby przykład Wtorka. Mam nadzieję że Beto poradzi sobie z tym znacznie lepiej.
4. I wreszcie sprawa presji wyniku. Wiadomo jak wygląda sytuacja w tabeli. Konkurencja jest ostra i MS nie może pozwolić sobie w meczach na najmniejsze nawet ryzyko straty punktów. Oznacza to że będzie stawiał prawdopodobnie na najbardziej sprawdzone warianty a ryzyko (czytaj wpuszczanie niedoświadczonego zawodnika) dopuści tylko w sytuacji gdy wynik jest pewny. Oznaczałoby to że o ile Beto nie okaże się być piłkarskim geniuszem (w co wątpie) to w nadchodzącej rundzie przyjdzie mu chyba jednak grać ogony.
Życząc nowemu piłkarzowi sukcesów trzeba chyba sobie jednak jasno powiedzieć że na chwilę obecną stanowi on jednak tylko uzupełnienie składu. Jeśli mielibyśmy mówić o znaczącym wzmocnieniu ataku to moim zdaniem potrzebny byłby jeszcze jeden, powiedzmy że bardziej ograny, napastnik.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 09.01.2009 o godz. 01:50.
|