|
nesta- jak wiesz, u nas na wszystkim sie oszczedza tyle ile sie tylko da i trzeba w koncu sie do tego przyzwyczaic.
Byc moze juz wydatek 300-400 tys euro+premia dla menadzera+ kontrakt ,przekracza nasze mozliwosci finansowe, stad poszukiwanie jakis wynalazkow.
Wiadomo ze Wisla sama z siebie nie jest w stanie zarobic na takie transfery jak chocby w Lechu ,gdzie ciach i bierzemy 3 zawodnikow po kilkaset tysiecy euro+ kontrakty.
Tu jednyna mozliwosc jest taka ze Cupial wyklada kase ekstra i za nia kupujemy - narazie ewidentnie tego nie zrobil i trzymamy sie starego budzetu.
Ja widze ze tu wszystko jest dobrze przemyslane - W czerwcu na bank z listy plac schodzi Dawidowski, pewnie tez Zieniu, byc moze Baszczu.W grudniu najwieksze obciazenie czyli Cantoro - stad kasa na Beto, Gargule, byc moze Zurawia czy kogos innego.
Byc moze wysuplamy jakies 200 czy 300 tys ojro na bramkarza i to bedzie na tyle.Potem czekanie do lata - sprzedaz Brozka(pod warunkiem ze wyjdzie mu wiosna) i bedzie mozna liczyc na 2 grajkow po kilkaset tysiecy ojro.
Tak wiec Twoj poglad ze np na bramkarzu nie mozna oszczedzac jest sluszny, tyle ze nic z tego nie wynika bo zeby nie oszczedzac to trzeba miec co wydawac, a u nas z tym cieniutko
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 09.01.2009 o godz. 01:34.
|