wolfy napisał(a):

|
Przypominam, że Rengifo, Costly i Chinyama też nie przychodzili do naszej ligi jako gwiazdy i w pełni ukształtowani zawodnicy.
|
No tylko problem w tym, że Beto Wisłę traktuje jako przystanek, bilet do zachodniej Europy. Costly, czy Rengifo siedzą w Polsce kilka ładnych sezonów i chyba nigdzie im się nie spieszy.
Tu pojawia się postać Żurawia, który otwarcie mówi: pieniądze się nie liczą, chce grać dla Białej Gwiazdy. Jestem jak najbardziej za Żurawiem, może stać się ikoną klubu, podobną jak Reiss w Lechu. Może być autorytetem, a po zakończeniu kariery pracowac dla nas choćby jako skaut, bo w Europie pewnie kontaktów złapał. Jestem na TAK dla Żurawia i mam spore zaufania dla Beto. Oby wszystko wypaliło