Skoro pozbyliśmy się Juszczyka to nasi szykują coś
O to bym się nie bał.
EDIT: zresztą bramkarz nie jest taki ważny. Pamiętacie czasy jak w bramce stał Hughes, Majdan, Piektuowski? Byli klasą podobni do Pawełka, ale nich po nich tak nie jeździł? Czemu? Bo mieliśmy taką siłę w ataku, że nawet jak bramkarz zawalił bramkę, czy tam nawet dwie, to nasi strzelali 3 i więcej

(vide Groclin 1:6 Zagłębie 1:7 - wyjazdY!!)