AOT napisał(a):

z tyłu usb działa normalnie, bez problemów.
uzywam avasta, ale to chyba nic z tych rzeczy, bo nawet nie zdążę wsadzic pendrive'a do kompa, po prostu zaraz przy zetknieciu sie z portem usb jest pyk i komp wyłączony.
podpinałem te kabelki sam, zgodnie z zagmatwaną instrukcją płyty głównej - moze rzeczywiscie to jest przyczyna. chociaż z drugiej strony, jak sie komp wyłączy a potem go włącze z już wpiętym pendrajwem, to chodzi bez problemów, rozpoznaje go i w ogole.
najdziwniejsze jest to, że jak pytałem siostry czy jej coś takiego sie zdarza, to tylko wywaliła na mnie wielkie oczy. na poczatku myslalem ze pendrive jest wadliwy, ale tak samo sie dzieje, jak podłączam telefon, czy aparat foto do kompa.
jakieś złe prądy przeze mnie przebiegają ?
|
to rzeczywiście dziwne...szczególnie ze potem pendrive działa, pasowałoby sprawdzić zasilacz, moze nie wyrabia na gorąco jak podłączysz cokolwiek...albo ewentualnie to wina Windowsa, ale wydaje mi sie ze to bardziej sprawa "pudła" niz systemu, albo oddaj go do serwisu, jak cos to ci moge polecic jakiś, duzo to pewnie nie kosztuje a problem z głowy