A to nie nadaje się na polityczny?
Jeśli chodzi o kwestię strefy Gazy. Powiem wprost: mam w dupie jednym i drugich. Jeden naród głupi, drugi również (żeby wulgaryzmów nie stosować...). Niech się wybiją do cna jak chcą. Płakał za nimi nie będę.
Problem gazowy. Hmm.. sprawa dziwna. Rozmawiałem z nauczycielem Wiedzy o Społeczeństwie. Uznał, że to, co wyprawiają Ruscy jest w głównej mierze uzależnione od tego, że tanieje baryłka ropy w USA. Chcą zrobić 'na złość' Amerykańcom i Europie i pokazać, że oni też mają liczyć w gospodarce światowej. Problem jest jednak taki, że rezerwy finansowe naszych wschodnich przyjaciół maleją w zastraszającym tempie. W ciągu 2 miesięcy o bodajże około 60 mld (nie wiem czego xD ) a w rezerwach było coś 520 mld. Tak więc... ;> Minie rok i kasa się skończy i bida będzie. Ruskim zależy na szybkiej wojnie przynoszącej zyski. To widać, ich polityka ku temu zmierza. Putin niedługo się pogrąży. Z nieudolnego prezydenta staje się nieudacznikiem i grabarzem Rosji...

Ale co mi tam. I tak ich nigdy nie lubiłem i nie polubię.

Amerykanie nasrali sobie tej ropy już na tyle, że opłaca im się ją sprzedawać na sztucznie zmniejszonej cenie, co pogrąża gospodarkę rosyjską. Ropa zdrożeje jak większość ruskich firm naftowych czy gazowych po prostu upadnie...
Ach ten kryzys ekonomiczny...