emsi napisał(a):

Zresztą wódzia dla mnie na imprezach oczywiście w swoim gronie a przynajmniej Wiślackim to najlepsza opcja, nic tak nie łączy na tego typu bibach ajk krążący kieliszeczek, to coś jak Polska fajka pokoju, choć czasem po za dużej ilości wódy u niektórych włącza się małpi rozum a nie Peace and Love
|
Tak zwany "tryb immortal"... Hehe, na szczęście sam nie przeżywałem czegoś takiego, jednak miałem okazję oglądać typa w takim stanie. Hardkor
