Mnie się źle to kojarzy bo widziałem raz jak ktoś pił alk na antybiotykach, albo po jakiś proszkach. Latał jak Małysz, a wcale dużo nie wypił. Także wole nie mieszać alku z prochami. No chyba, że alkazelcer na drugi dzień, czasami to ostatnia deska ratunku.
