JarTSW napisał(a):

Ciekawi mnie też taka sprawa.
W kontrakcie Marcelo jest zapisana kwota odstępnego. Nieważne jaka. Ważne, że i tak jest stosunkowo mała w porównaniu co do jego możliwości. Dlaczego więc teraz BETO naciska na kontrakt długoterminowy? Przecież po roku mógłby sam się zwinąć i nawiać do lepszego klubu.
Nie podejrzane?
|
Podejrzane? nie sądzę. Weź pod uwagę kim jest Beto na swojej pozycji a kim Marcelo?Takich Beto to w Europie jest od groma. On do nas trafia na innej zasadzie, chce tutaj pograć, zarobić. Dlatego tak długo targi trwają. Poza tym jest po kontuzji. Wydaje mi się, że to on musi zaryzykować, nie my. Choć doprawdy trudno wyczuć o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Ale jakby nie było Łysy robi to z korzyścią dla nas, więc i pewnie Beto jakoś korzystnie podpiszemy.