|
orzeu,
Wiecej pozytywnego myślenia, dla nas jako kraju "na rozstaju" niema i nie było innej opcji jak UE. ew.wschód z całym swoim syfem,Wielkim Bratem,kryszą, megakorupcją i pewnie jeszcze "klanami".
Uda nam się, może nie wszystko, może (na pewno) nie za raz ale trzeba wierzyć ,19 lat minęło od "odskoku" ,pare lat od wejścia do UE. Wcale sie nie dziwię że nie chcieli nas od razu "na całego". , za komuny Polacy na zachodzie to głównie.-handlarze, złodzieje,oszusci ,biali niewolnicy i "dziewczynki", kurtyna, przepaśc cywilizacyjna to i stereotyp taki a nie inny.
Niemcy zreszta nigdy nas nie kochali(ze wzajemnością), sami lubieliśmy się płaszczyć i poniżac to patrzą na nas jak my na Romów.
Bycie krajem UE rzeczywiście wymusza na nas normalizacje prawne których nasze rządy by nie wprowadziły bo są państwu nie na rękę np. haracz za import aut.
Fakt , nie byliśmy gotowi na akcesję ale "dłuższa kwarantanna " nic by nam nie dała.
Okrutne dla uboższej cześci społeczeństwa jest to wymuszone doganianie "peletonu", ale innej drogi nie ma, Szwajcarią nie jesteśmy.
Co do integracji masz rację, Monachium, niby bastion niemieckich katolików a tam same Tury i już "GrizGott"nie mówią, to samo Wiedeń i pół Francji.Mimo to nie sądzę żeby u nas chcieli meczety stawiać.
Pomyśl jednak co by było gdybyśmy w UE nie byli....
Sorry za off-top.
|