pirat.z.karaibow napisał(a):

Ta klauzula to z tego co pamiętam 2 mln dolarów (około 1,5 mln euro). Ale takie są prawa rynku piłkarskiego. Jeśli chcemy za darmo pozyskiwać perspektywicznych piłkarzy o wysokich umiejętnościach jak na naszą ligę to musimy się z tym liczyć, że Ci wraz ze swoimi agentami będą chcieli się zabezpieczyć na wypadek gdyby ich kariera poszła w bardzo dobrą stronę i pojawiło się zainteresowanie silniejszych klubów z lepszych lig. Tak to działa. Wy dostajecie za darmo perspektywicznego, wspaniałego zawodnika na którym w przyszłości zarobicie ale musicie dać coś w zamian (zostawić mu furtkę na przyszły transfer do silniejszego klubu by jego kariera nabierała dalszego tempa). Tu nie zawinili Wilczek z Bednarzem. Oni po prostu podjęli to ryzyko, bo wiedzieli że i tak się opłaci bo Wisła będzie miała wspaniałego obrońcę a jeszcze w przyszłości na nim zarobi około 6 mln zł.
Trzeba się z tym pogodzić, że częścią naszej polityki transferowej jest pozyskiwanie perełek na których będzie można w przyszłości zarobić (jak na naszą ligę) ale nie za darmo (one żądają wpisania odpowiednich klauzul ułatwiających kolejny transfer do silniejszego klubu). Częścią naszej polityki transferowej (większości klubów piłkarskich w Europie) jest promowanie młodych zawodników i odsprzedawanie z zyskiem. Tu akurat nie ma winy naszych działaczy. W przeciwnym wypadku w ogóle nie mielibyśmy Marcelo. Po prostu agent potrafi zadbać o karierę tego chłopaka.