mozdzierz napisał(a):

|
Przyszedł na pół roku, zarobił powiedzmy sto tys. euro, dostał coś na łapę, jego menago też. Zarabiamy na czysto powiedzmy pół miliona euro. Niezły interes za pośrednictwo.
|
Interes faktycznie dobry, ale zanim sprzedamy musimy mieć kogoś na oku, kogoś kto z miejsca wskoczy za Marcelo i nie będzie odbiegał poziomem. Czy taki jest np. ten gracz którego przywiózł do Polski Peralta- tego nie wiemy. Jeśli natomiast okaże się że nie odstaje on poziomem od M., to szczerze powiedziawszy przeciwko takim interesom nie mam nic. Tylko musimy mieć gwarancję że każdy kolejny zawodnik będzie na poziomie swojego poprzednika.
Wszyscy na tym zyskają:
- piłkarz poznaje europejską piłkę i dostaje szansę na niezłą karierę,
- menadżer dostaje prowizje,
- zyskuje finansowo i sportowo nasz klub.