|
Różni są ludzie, różne jest pomaganie.
Układy ,przepisy i zasady w Polsce są chore i nieludzkie, każdy to wie.
przykład:głośna sprawa
Przedsiębiorca-piekarz otwiera (w Łodzi?) stołówkę dla ubogich, rozdaje"wczorajszy" nie sprzedany chleb i jakieś tanie mięso za darmo głodnym i biednym , co robi państwo? Jakiś h... lub konkurent z zawiści czy zazdrości (o popularność?) nasyła urzędników, US karami za jakieś niespłacone vaty doprowadza piekarza do ruiny i bezrobocia. "Wielkie brawa-państwo prawa".
Polacy nigdy nie grzeszyli jednością , logiką i konsekwencją w działaniu ,w czasach "żądzy pieniądza" trudno o empatię ,że o solidarności już nie wspomnę.
Bieda zawsze była wstydem i sierotą ,łatwiej odwrócić głowę i szybko odejśc niż pomóc.
I jeszcze jedno: Ciężko w Polsce być bohaterem, wybitnym osobom uwielbiamy dokopać .
off-topowo:
Orzeu, Do UE dopłacamy, bo przez nieudolne władze na wszystkich możliwych szczeblach nie potrafimy wykorzystać przyznanych nam pieniędzy, nie realizujemy wcześniej zadeklarowanych projektów i inwestycji i kończy sie to jak zwykle : indolencja,konflikty,wstyd i zwrot środków do UE.
|