trial napisał(a):

nie chciałem zabierać głosu w tej słownej przepychance na temat przydatności Garguły. I właściwe nie musiałbym bo wszystko właściwie kolega westersyl zawarł w tym poście. Z ciekawości zapytam, krytykantów tych którzy uważają, że Garguła w swojej karierze miał dobrą tylko jedną rundę, ile meczy GKSu wiedzieliście w poprzedniej rundzie? Ja widziałem większość i wiem, że od początku sezonu utrzymywał on naprawdę dobrą formę, robił co do niego należało, rozgrywał! A to co wyczyniał w końcówce samej rundy to można z powodzeniem porównać do tego pamiętnego sezonu (tak tego z Matusiakiem).
Jestem pewien, iż jeśli nie przytrafi mu się kontuzja, również i w Wiśle udowodni, że jest wielkim jak na nasze warunki piłkarzem. I mogę założyć się o to z kolegą Marszałkiem (o piwko? ).
|
O ile dobrze rozumiem posty Marszałka, to on nie neguje tego, że na nasze warunki Guła jest świetny. Chodzi o to, że w zderzeniu z europejską piłką wcale wielki nie jest
