Z rana na drogach było tak ślisko, że wystarczyło włączyć migacz a auto samo ściągało na prawo, bez ruszania kierownicą

Ogólnie zima miała nie zaskakiwać, ale zaskoczyła. Choć nie powiem o 12 już były drogi przejezdne, nawet sobie na Powstańców pozwoliłem depnąć do 80 km/m hohohoho
