mija 10 lat jak wyłowiono te skóre tej biednej studentki z Wisły.Tak sie zastanwiam jak trzeba miec w głowie poprzestawiane żeby takie rzeczy robic.Wogóle że człowiek z takimi sadystycznymi skłonnościami chodził ( albo nadal chodzi) po wolności a nie siedział od wczesnych lat życia w psychiatryku zamkniety na cztery spusty.
http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/922791.html