Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6316
Stary 05.01.2009, 04:54
Oj widzę, że co po niektórzy przypalają papieroska, za chwilę obrócą się na drugi bok i pójdą lulu, błąd.

Pierwsza rzecz to Garguła. Może jeszcze raz wyłożę o co chodzi z tym piłkarzem. Tylko prosiłbym aby w plemice odnosić się do tego, co napiszę. Wszyscy pamiętamy jak Garguła grał w sezonie, kiedy Bełchatów zdobywał mistrzostwo, czy aby na pewno?

Tamten sezon jest nieco mitologizowany. Po pierwsze czołowe drużyny ligi zawiodły. Po drugie największa gwiazda Bełchatowa- Matusiak dobitnie udowodnił ile warte były gwiazdy tamtego sezonu. Po trzecie Garguła nie miał nawet udanego sezonu, bo przyplątała się wtedy kontuzja. Faktycznie Garguła miał bardzo dobre pół roku w GKS-ie, ale w jego najlepszym okresie jego klub nie grał w Europie, w reprezentacji Garguła nie błyszczał, a na ligę trzeba brać poprawkę.

Jedziemy dalej. Następny sezon to nieustanne powracanie do formy po kontuzjach. Były takie momenty, że zawodnik grał straszny piach i w klubie takim jak Wisła, gdzie jest duża presja wyniku nie dostałby kolejnych szans i powędrował na ławkę. W sezonie 2007/2008 Garguła praktycznie nie wyróżnił się niczym na boiskach ekstraklasy.

Teraz pytanie do wszystkich ekspertów, którzy twierdzą, że Garguła wielkim wzmocnieniem jest. Ile spotkań Bełchatowa obejrzeliście w tym sezonie, chociażby fragmentami. Ja kilka w całości i kilka dużymi fragmentami, pozostałe w skrótach. Powiem wprost Garguła miał zrywy dobrej gry, ale nie pamiętam nawet jednego takiego spotkania żeby Gargule wychodziło prawie wszystko, żeby był gwiazdą przez wielkie G.

Ja nie twierdzę, że Garguła nie okaże się wzmocnieniem, ale... To jest zawodnik 28-letni, bez doświadczenia w Europie, z bardzo dobrą połówką sezonu 2 lata temu, z niepewną formą i z licznymi kontuzjami w ostatnim okresie. I my za wielki sukces uważamy danie temu piłkarzowi jednego z najwyższych kontraktów w lidze. Teraz podstawowe pytanie, dajemy mu furę kasy, czy jest tego wart? Bardzo możliwe, że w lidze będzie grał dobrze, może nawet da nam mistrzostwo( choć bez partnerów wątpię w to, na dodatek narazie to on przychodzi latem). Tylko, czy o to chodzi, czy my mamy się zadowolić kolejnym Zieńczukiem, który da nam kolejnego mistrza, a w Europie znowu nawali? Na rozegraniu potrzebujemy gwiazdy, piłkarza z inną mentalnością, zawodnika, który chce grać przeciwko najlepszym, a nie się ich boi.

Nie boję się powtórki z Łobodzińskiego w sensie dosłownym, bo tak źle być nie może, Garguła to lepszy piłkarz. Ale wątpię, czy Garguła to zawodnik jakiego potrzebujemy, tym bardziej za takie pieniądze.

Co do Brazylijczyków, bardzo ładnie, wymiana pokoleniowa, przy okazji nie zaszkodzą. Tylko my jesteśmy w takiej sytuacji, że nie tylko musimy odmłodzić kadrę i szukać przyszłości tego klubu. My przede wszystkim potrzebujemy rozwiązań w ofensywie i to rozwiązań na teraz, na już, bo jest krótko mówiąc źle. Na dodatek wygasają kontrakty na innych pozycjach i tam też potrzeba świeżej krwi. Są pilniejsze kwestie niż kolejny stoper.
Odpowiedz cytując