Wiesz co, Twoje zlosliwosci mnie w ogóle nie ruszają, bo ludzie z mojego otoczenia ktorych znam z najwiekszej ekscytacji WOŚP nie są wogóle zaangażowani w całoroczne dzieła. Odwrotnie ta prawidłowość też działa.
Jednym zdaniem - Owsiak uspokaja sumienie Polaków w kwestii charytatywności co nawet widać w tym temacie.
A jesli ktos tu myslal o wyciaganiu kasy na Rydzyka to moge tylko wspolczuć takich skojarzeń.
1q2 napisał(a):
Cala ta akcja to szopka - sam przyznam sie bez bicia - nie daje - bo zazwyczaj nie ruszam dupy z domu w takie zimno i jakos nie czuje presji ze nie nosze serduszka.
Sam z pierwszej reki znam sytuacje gdzie kolesie wkrecaja sie w zbiorki, tylko po to by wiekszosc tej kasy ukrasc ale to mimo wszystko jest margines i o jednym nie zapominajcie - Choc akcja to szopka to wyniki tej akcji na prawde robia wrazenie - nie zdziwcie sie jak kiedys uratuja Wam dziecko - tylko i wylacznie dlatego ze maja potrzebny sprzt, sprzet ktorego inaczej nie dorobili by sie pewnie przez x lat.
|
Jeśli będzie pewność że Jurek zadziała, to po co Ministerstwo Zdrowia lub samorządy mają kupować sprzęt? Ja nie wiem skąd to przekonanie, że gdyby nie Owsiak to by nie bylo wyposażenia. Cala orkiestra opiera sie wlasnie na tym zalozeniu. A ze dziala od 1993 kiedy nasz kraj byl faktycznie tysiac lat za murzynami, to powstalo takie a nie inne przeswiadczenie. Charytatywne zaangazowanie Polaków wypala się więc na czymś, co jest zadaniem słuzb publicznych, które mają kasy jak lodu. A wolontariat i dobroczynność powinny skupiać się na obszarach, gdzie państwo nie jest w stanie zainterweniować, czyli właśnie w najmniejszych dziełach, w lokalnej społeczności. Owsiak z pomocą medialnej machiny zaspokajając próżne sumienia sprawia, że ludzie czuja się w wolontariacie spełnieni, w czym utwierdza ich wszechobecna szopka medialna mówiąca że "są zajebiści".
No i trzeba wspomnieć o tym wpajaniu dzieciakom że że w zamian za pomoc, należy im się szoł. I chyba stąd to coraz powszechniejsze przekonanie że "tu tak naprawdę chodzi o dobrą zabawę". Bo ja myślałem że chodzi o coś innego. Potem gdy trzeba się zaangażować w coś co wymaga osobistego poświęcenia i prawdziwego wolontariatu często w przykrych sytuacjach, to poza różnymi duszpasterstwami chętnych za wiele nie ma. Bo nie ma koncertu, potańcówki, świecenia do nieba, a jest rzeczywistość, ta wokół nas.
Cytat:
|
osoby które nie cenią pomocy WOŚPu szybciutko zmienią zdanie gdy życie ich dziecka będzie właśnie od niej zależało, karetka która przyjechała do twojego wypadku będzie miała duże czerwone serduszko WOŚP wtedy nikt nie powie o nie nie dziękuje nie będziecie mojego dziecka ratować sprzętem od krisznowca satanisty a do karetki nie wsiądę bo to Owsiak kupił
|
To samo można powiedzieć o JAKIEJKOLWIEK akcji charytatywnej, bo przecież każdy może kiedyś stać się potrzebujący. Tylko WOŚP poprzez swoją masowość potrafi wywierać taką presję. A że zajmuje się dzieciakami? To najbardziej chwyta za serce i jest więcej tych odsetek do rozwalenia na "środki organizacyjne" czy Woodstock.
Jak na karetce nie będzie serduszka to będę wiedział ze to m.in. z moich podatków. I to bez zbędnej szopki w mediach publicznych.
Jednym slowem: Nie dajesz Owsiakowi, jesteś potencjalnym dzieciobójcą! Więc na wszelki wypadek lepiej popierać!
================
Coglin napisał(a):

mozesz powiedziec dlaczego wrzucasz na misje do Afryki, jak tylu biednych i potrzebujacych jest w Polsce
|
odpowiadając za kolege moge napisać, że w krajach afrykańskich są potężne obszary, gdzie tylko misjonarze organizują jakąkolwiek oświatę i służbę zdrowia, a jesli już gdzieś ona jest, to z powodów etniczych pół kraju ma zakaz wstępu do szkoły i szpitala, bo u władzy jest inne plemię. A że nie ma złóz ropy - to i brak sił pokojowych ze świetnie wyposażonymi szpitalami polowymi. W Polsce, jakbysmy nie narzekali jest "trochę" lepiej.