Wyświetl pojedynczy post
pico4
Member
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6191
Stary 04.01.2009, 11:30
Marszałek, Uran235 - W pełni popieram...

Nie czytam gazet, do wszelkich spekulacji transferowych podchodzę z OGROMNYM dystansem (sam byłem "dziennikarzem" i ta robota polega na tworzeniu jak najbardziej wiarygodnych mitów i legend), a swoje zdanie buduję na tym co zobaczę na własne oczy.

Co do Łobodzińskiego, ten koleś od zawsze był drewniany, nigdy, przeciwko nikomu silniejszemu nie zagrał dobrego meczu (choć pamiętam tą przewrotkę w meczu z Beitarem - to było cudne). Ba, nawet w meczach przeciwko Wisełce grał "padakę". (Ale żaden z forumowych fachowców tego nie pamiętał)
Zresztą, nasz Wiślacki Rasiak u szczytu swej formy ( okres, gdy Lubinki przewodziły w tabeli) wyśmiewał propozycję Wisły, bo... to za niski poziom i on poważnie rozważy tylko oferty za granicy. Po pół roku nagle zaczął szanować Wisłę? Przecież te jego poświęcenie i oddanie dla Wisły widać w każdym meczu. Ale nikt jego słów nie pamięta... Zresztą taka sama sytuacja była z "RadoMatu", on też zrobił "ŁASKĘ", przychodząc do nas...

Co do Pawełka, ktoś kiedyś świetnie ujął, że jest to bardzo przeciętny bramkarz, co ma "wyjąć" - wyjmie, co ma "wpuścić" - wpuści... I w pełni się z tym zgadzam. Z Mariuszem nie ma co marzyć o podboju Europy...

A Garguła? Facet 28 lat, bez większych ambicji. Gra bardzo chimerycznie, często jest kontuzjowany, kompletnie nie nadaje się na przywódce (Ponoć rozmowny staje się tylko w obecności wcześniej wspomnianego "RadoMata"). Fakt, faktem potrafi dobrze podać, ale nie przypominam sobie jego dobrego meczu z kimś "silniejszym". Warto ryzykować i płacić horrendalne kwoty dla kogoś tak niepewnego?

Uran235 - Co do psychiki... To chyba raczej narodowa mentalność , każdy chleje ile się da. Przykłady?
Z własnego doświadczenia - Graliśmy w międzynarodowym turnieju w Niemczech, gdzie jako ekipa międzynarodowa mieliśmy darmowy dostęp do baru/sklepu. Skończyło to się tak, że wszystkich po drodze rozjeżdżaliśmy, a w finale kochani moi "reprezentanci kraju" byli tak zaj***ni, że nasz 21letni "gwiazdor" ( z doświadczeniem 2 ligowym) już w 3ciej minucie na prostej drodze, bez przeciwnika, potknął się i porozrywał sobie mięśnie w ręce... Oczywiście finał 6:1 w plecy.
Inny przykład, młodzi "utalentowani" w II, III lidzie... Sprawa sprowadza się do tego, że całą kasę (a wbrew pozorom, już w takich ligach dostaje się naprawdę konkretne pieniądze) traci się na wódę i kasyno?
Jeśli ktoś nie wierzy, zapraszam do odwiedzenia najbardziej renomowanych klubów/kasyn w mieście, zapewne rozpoznacie trochę osób ))
Przykład reprezentacyjny. Zgadnijcie co robili w noc, przed meczem ze Słowacją reprezentanci Leo Benhakiera... Zaczęło się od Mac'Donalda na Wrocławskim PKP, a skończyło się na podboju Wrocławskich klubów. A ludzie dziwią się, skąd taka tragiczna forma w trakcie meczu ))
Nawet "Kuba", grając w Częstochowie potrafił się ostro i często zabawić, choć jemu trzeba oddać hołd, że nie widać tego na boisku...
Co ciekawe, nawet Rosjanie uczciwie oddają nam miano największych alkoholików

Co do ewentualnych transferów... J. Garncarczyk?
Odpowiedz cytując