|
Zdecydowanie bardziej cenię sobie różnego rodzaju orkiestry codziennej pomocy, działające bez rozgłosu mediów i bez wartego więcej niż uzyskana pomoc czasu antenowego, a borykające się z trudnościami Orkiestrze nieznanymi.
Nie ma nic bardziej wkurzajacego niz osoba ktora wrzuci raz do roku 20 zl, paraduje w serduszku i na tym konczy sie jej charytatywne zaangazowanie. WOŚP ma potęzne środki i wsparcie. Zamiast promować trwały, całoroczny, aktywny wolontariat mogący naprawdę przemienić oblicze Polski, skupia się na jednorazowej akcji. Oraz na organizowaniu Woodstocku.
A wolontariat w Polsce jest wciąż jednym z najsłabszych w Europie. Tylko 11% Polaków udziela się wolontaryjnie, z czego pewnie pokaźny procent to i tak ci co tylko raz w roku zbierają na WOŚP. Reszta się cieszy że raz w roku dala "na dzieciaki" i nosi serduszka. Na tle zachodniej Europy gdzie wolontaryjnie udziela się co trzeci obywatel, to straszna mizeria. A niby pokazuje się orkiestrę jako przykład wspaniałości Polski.
Jedno jest pewne. Rząd pod koniec stycznia będzie wiedział o ile milionów w przyszłym roku zmniejszyć nakłady inwestycyjne na służbę zdrowia.
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 04.01.2009 o godz. 02:33.
|