Gram sobie pierwszy sezon szkockim Aberdeen. Jestem na czwartym miejscu, ze stratą około 30 punktów do Rangersów, ( co ciekawe, jestem jedynym zespołem który urwał im punkty, dwa remisy i zwycięstwo, po za tym Rangersi mają same zwycięstwa). Gram w pucharze Szkocji z coś-tam-Ross. Dwie czerwone kartki, 4 kontuzje, wszystko w drugiej połowie, koło 50 minuty, po tym, jak wykorzystałem w przerwie trzy zmiany. x.x ta gra mnie kiedyś zabije
