Teraz zamiast grać w piłkę czy uprawiać inne dyscypliny to albo jest komputer, bo w końcu internet łączy ludzi, do tego szpanerka, wódka w gimnazjum, irokez na głowie, ciuchy za dużą kasę i jedno zajebiste stwierdzenie, które słyszałem już kilkadziesiąt razy motając skład: nie bo się ubrudzę albo spocę.
Teraz to deskorolka, super telefon i zaciążone 15-latki. I jak tu mieć talenty. Na pewno jest pełno ale to znowu scouting leży i takie błędne koło wszystko robi.

No na czele z Grzegorzem Summer'em.
