Simone, bassety są kapitalne. Chyba moje ulubione takie do posiadania, bo jeszcze husky są ładne według mnie no ale gdzie takiego stwora trzymać. Osobiście mam, znaczy brat ma pudla, szczycić się nie ma czym ale spoko pies, chociaż takich loków jak ja nie ma więc co najwyżej "ładny".
Arturo Qr2nów napisał(a):

Ja mam mieszkanie, 3 pokoje i piesek żyje. Husky jest mniejszy niż np. popularny Owczarek Niemiecki. Jego wielką zaletą jest, że nie wymaga zabiegów pielęgnacyjnych ani nie ma psiego zapachu, jak zmoknie to w domu unosi się chwilę zapach mokrego futra i tyle. Dramatem zaś jest młody pies, zniszczy, rozwali, spustoszy wszystko co ma na swojej drodze Wygryzienie półmetrowej dziury w wersalce czy zerwanie paneli nie stanowi dla niego problemu Problemem dla posiadacza może też być nieokiełznany instynkt łowny, płacić za kury czy króliki już mi się zdarzało Oprócz tego piesek lubi czasem zniknąć, na parę godzin czy nawet dobę. W związku z tym puszczenie Huskiego ze smyczy, to nie najlepszy pomysł. Natomiast podejście do ludzi jest kapitalne, spora nieufność lecz całkowita łagodność i cierpliwość, oprócz tego typowo stadny charakter.
|
Powiem szczerze, że nie wiedziałem. Nie znam się na psach, no a Husky to mi się z zimą i śniegiem gdzieś na otwartej przestrzeni kojarzy bardziej niż w domku, no ale skoro masz to zmieniam pogląd. No w najbliższych latach nie będę chyba sobie sprawiał żadnego psa ale może przyda się na przyszłość, bo urocze to zwierzęta. Właśnie o tym, że uciekają słyszałem. Sąsiad miał takiego i mu zwiał z podwórka, niestety się nie odnalazł. Ktoś sobie chyba go zatrzymał.
Pozdrawiam.
