To nic, u nas przyszedł w tym roku nowy wikary, zaczeliśmy gadać okazało się że jest z Kombatantów...potem, jak powiedziałem mu że mam paru kumpli niedaleko na nh, to mi wystrzelił "Gumiory czy Żydki"
Okazało się że klecha też od małego z Biała Gwiazdą w sercu, potem zaczął opowiadać jak to jego osiedle zaczeło się przerzucać i jacy to z młodych konfidenci powyrastali (niegdyś szalik w trzy kolory, a teraz spreyem pasy po murach), no i pare fajnych historii opowidział o przygodach z świata kibicowkiego w Nowej Hucie
