no generalnie to poszło 7 kieliszków 2 szklanki, urwane drzwi od kredensu, barek cały opróżniony (do tej pory nei wiem czy gospodarz sie zorientował) 2 obrazki zażygany dywan, spalony szalik pasów 4 doniczki, osmolony balkon i na dodatek wszędzie porozwalana wóda i szampan. Nigdy bym nie zaprosił 45 osób do domu
