Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1400
Stary 31.12.2008, 00:48
Nie chce już powiedzieć , że piłkarze afrykańscy sie "nie szanują" ale naprawde kilku czołowych piłkarzy z najlepszych lig w Afryce jezdziło po różnych krajach szukając pracodawcy w Europie i nie byli to wcale piłkarze słabi


Jakże istotny fragment, który mówi bardzo wiele,aż za wiele.Eto,Droghba, przytaczam największe nazwiska. Co łączy tych piłkarzy? Poza tym,że są znakomitymi kopaczami, zarabiającymi krocie? Lubią sprawiać problemy,że to ujmę wychowawcze. Nie na miarę chłopców z dawnego Leeds, ale innego typu. Są to problemy o podłożu finansowym. Wystarczy,że ktoś im zawróci w głowie, jaką sumką, i już zaczynają się z nimi przejścia. Jakieś ciche negocjacje między megnagerami a rzekomym przyszłym pracodawcą itd. Wszytko to wpływa negatywnie na drużynę, w której grają. Pal licho taka Barcelona czy Chelsea. Mają na tyle dobrych kopaczy, że jakoś sobie bez Eto czy Droghby radzili. Ale już nasz przykład z Uche nie jest taki miły. Pseudo zainteresowanie ze strony Ajaxu, spowodowało u tego chłopca, z niewątpliwym talentem, odpływ krwi z mózgu a w drugą stronę popłynęła sodówka. Chciał odejść,bo mu więcej kasy oferowali, rzekomo. Na piłkarzach z Afryki bardzo ciężko budowac zespół. Giganci jakoś sobie radzą, bo mają wystarczające środki, aby okiełznać aspiracje finansowe kopaczy z Afryki. Co innego my.

Sprowadzając takiego gracza( raczej drugi sort) musimy brać pod uwagę naprawdę wiele istotnych czynników. Zresztą, tak jak przy kupnie każdego kopacza, ale przy piłkarzach z Czarnego Lądu należy zwrócić szczególnie uwagę na jedną ważną kwestię. Piłkarze z Afryki to nie są goście pokroju Marcelo, który gra w otwarte karty i mówi, że kopie u nas,aby się wybić gdzieś dalej. Piłkarze z Afryki, zwracają uwagę nie tyle na rozwój własnej kariery, co na szybkie wzbogacenie się. Myślą krótko terminowo. Stąd te wojaże dobrych piłkarzy Afrykańskich po klubach zachodnich, i udziały w testach. Poza tym, Matizaq, weź pod uwagę taką rzecz. Kupując piłkarza, który już gdzieś przechodził testy i nie został zatrudniony, sam sobie zmniejszasz pole manewru przy ewentualnych negocjacjach z potencjalnym nabywcą twojej gwiazdy. Sprzedaż jasne,ale z ceny musisz zejść. Nie masz jak wybić kontrargumentów przyszłemu kupcowi co do jakości gracza,którego od Ciebie kupuje. Był na testach ,nie sprawdził się, a to,że w Polsce się przebił. Średni argument. Z Polski gracze idą za naprawdę średnie pieniądze.


Co do piłkarzy z Egiptu. Są to solidni gracze, ale bez rewelacji. Poza tym jak zarabiają w takim Zameleku 7 pensji krajowych co miesiąc i są bohaterami Kairskiej ulicy,to na co mają się tułać po Europie? Zdarzają się perełki, ale reszta docenia co ma. To są ludzie żyjący innymi kategoriami.

Niemniej ciekawych zawodników wyszukaleś. W wolnym czasie coś o nich poszperam z ciekawości. A tak swoją drogą, czemuż nikogo z Artmedii nie kupilismy?nie pojmuje. Kozak już od dawna powinien u nas kopać. To tak na marginesie.Szukaj nadal. Może a nuż Bednarz przeczyta.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 31.12.2008 o godz. 00:58.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując