ja ma takie mega wielkie włochate kapcie misie koala

jak kiedys poszłam w nich do sąsiadki to ona nie mogła przestać sie śmiać a jej kot jak je zobaczył to z takim przeraźliwym miauczeniem zpierdzelał na szafe że kłaczki tylko po nim zostały

potem się czaił na nie z tej szafy, ale miałyśmy ubaw
