ja to domówka z przyjaciółmi z wypadem na Rynek fajerwerki oglądać ...
a taka refleksja mnie teraz naszła... kiedyś to sylwester był sporym wydarzeniem, planowało się go znacznie wczesniej i przygotowania wieksze ba! nawet przebierane imprezy były... a teraz - impreza jak impreza tyle że z fajerwerkami... popije się, coś tam zje i padnie nad ranem...
Matko to tak z wiekiem?
