ja mialam taką refleksję po sylwestrze zeszłorocznym - normalna impreza jak kazda inna... Tylko szampana się więcej opiłam no i te fajerwerki o 24... nawet śniegu nie było...
Kumpel mówi że to z wiekiem tak się robi... cholera źle...
ja w sumie planuje Rynek zaliczyć to tam pokaz będzie pewnie megafajny - bo przyjemnośc czerpię tylko z oglądania. Podpalać się boje..