Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#872
Stary 29.12.2008, 12:10
Przegląd Sportowy zamieścił wieści o Danie:

Krzykacz, gwiazdor i po prostu słaby trener. To opinie jakie pozostawił po sobie Dan Petrescu wśród piłkarzy Wisły. W ciągu ostatnich miesięcy ten sam trener wydźwignął przeciętną Unireę Urziceni na drugie miejsce w tabeli i został wybrany trenerem roku w Rumunii.

W Danie Petrescu jest coś wyjątkowego. Rzadko zdarza się, by wszyscy piłkarze jednej drużyny byli aż tak jednogłośni. W Krakowie za Rumunem nikt nie tęskni. Już na samym starcie trener przeraził wiślaków, bo zwrotu "hard work" używał praktycznie nieprzerwanie. - Trener zgrywał tutaj wielką gwiazdę. Bujał się w okularkach słonecznych i na wszystkich patrzył z góry - mówi jeden z piłkarzy. - Jeszcze nigdy nie pracowałem tak ciężko.
Wszyscy mieliśmy ciężkie nogi - dodaje drugi. Trzeci zwraca uwagę na to, że Petrescu nie personalizował treningu i wszystkich zawodników wrzucał do jednego worka.

- To nie do końca prawda, bo piłkarze byli podzieleni na trzy grupy pod względem wydolności - mówi Marek Konieczny, który w tamtym czasie był kierownikiem drużyny Wisły.

- Nikt w trakcie treningów nie umarł, a kondycyjnie wytrzymywał nawet drugi trener Kazimierz Moskal, który ćwiczył wraz z piłkarzami. Petrescu chciał w Krakowie wprowadzić pełen profesjonalizm. Nie zdążył, bo został zwolniony w połowie drogi - dodaje Konieczny.

- Chętnie wróciłbym do Polski. Do takich drużyn jak Lech, Legia, czy nawet do Wisły, gdzie nie pozwolili mi dokończyć pracy. Mimo to, pobyt w Krakowie uważam za udany, zdobyłem tam bezcenne doświadczenie. Mimo wielu apeli nie doczekałem się wzmocnienia ataku, a jednak zdobyłem z tą drużyną wicemistrzostwo Polski. Najbardziej bolało mnie to, że zostałem zwolniony przed meczem rewanżowym z Iraklisem Saloniki - mówi dziś Petrescu.
-
Powód: uzupełnienie
Ostatnio edytowane przez FraMat : 29.12.2008 o godz. 13:38.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując