Mareq napisał(a):

Nie napisałem , że nie potrafię tego zrobić tylko , że nie mam takiego zamiaru . Wychodzę z założenia , że ktoś kto się zna na wszystkim nie zna się na niczym (vide dziennikarze) i nie chcę zgłębiać tematu globalnego ocieplenia do dokładnych szczegółów bo uważam iż nie jest mi to potrzebne . Wydaje mi się , że mam na ten temat takie pojęcie jak większość z was
|
Cytat:
|
. Na podstawie dostępych danych i wniosków (opartych na konsensusie naukowym) jestem w stanie stwierdzić iż globalne ocieplenie jest realnym zagrożeniem i walka z nim ma swoje uzasadnienie .
|
Nie spodziewałem się po Tobie takiej mizerii -
streszczenie tego co napisałeś jest takie -
Mam w dupie jak jest w rzeczywistości.
Dlatego dyskusja z Tobą nie ma wobec takich argumentów sensu. Sama idea dyskusji jednak sens ma, bo obnaża zwyczajną unijną głupotę i zwyczajny brak argumentów, prócz tłuczenia cepem.
Skoro nie znasz faktów i nawet nie zamierzasz ich poznać - to po co zabierasz łos w dyskusji i bronisz poglądów na temat których nie masz pojecia?
Aby zrozumieć cały sens Twojej wypowiedzi należałoby zadać sobie pytania:
Pytanie pierwsze:
Co to jest konsensus naukowy
Pytanie drugie:
Co to jest prawda.
Pytanie trzecie:
Jak konsensus naukowy ma się do definicji prawdy.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43