|
Jeśli ten Beto rzeczywiście jest dobry, podpisanie kontaktu typu 1+3 sezony jest ogromnie ryzykowne - bo jeśli się sprawdzi, znając życie zaraz się ktoś po niego zgłosi z zachodu i tyle będziemy go widzieli. Casus Dolhy powinien nas czegoś nauczyć. Klub nie może jednostronnie po sezonie przedłużać takiej umowy.
Z drugiej strony, oferowanie od razu długiego kontraktu tez jest ryzykowne - chyba, że to naprawdę talent, a Skorża jest pewien jego umiejętności. Dlatego moim zdaniem, optymalnym dla Wisły rozwiązaniem byłby kompromis typu: długi kontrakt, ale z dodatkowymi klauzurami zabezpieczającymi jakoś interes klubu na wypadek problemów.
|