Temat
:
Luźny - reaktywacja
Wyświetl pojedynczy post
Malvivente
Guest
#
1823
27.12.2008, 12:10
no było cos na rzeczy, sama mi to przecież przyznała, tylko że tak się niefortunnie wypadki potoczyły, że niestety, jak się porządnie do roboty wziąłem to już na rzeczy przestało być..ot złośliwość losu.
Malvivente