wiesz chyba kazdy sie na te czeskie wyroby złapał... sama kiedys kupowałam w przygranicznych sklepach

i myślłam że pije trunek którym tak się zachwycał Picasso i Hemingway... ze tam ten tajemniczy piołun jest
ale jak piłes inny niż czeski to jest wielce prawdopodobne że to był prawdziwy absynt
