U mnie też sypie i to takimi grubymi płatami aż miło wyjrzeć za okno
Byłem taki z siebie dumny bo wkońcu udało mi się nie najeść jak przysłowiowa świnia na wigilie (co roku sobie obiecywałem że za rok będzie inaczej i w ty roku się udało) jadłem tylko po odrobinie każdej potrawy i pod koniec czułem sie nawet dobrze, co z tego jak potem popiłem dwiema szklankami soku i masakra, jeszcze nigdy tak mnie brzuch nie bolał
A jak wasze "gabaryty"
