Ja na każdy wierszyk odpowiadałam (i dalej tak robię) swoimi słowami, od serca, szczerze i bez bajery. I po 2 latach słuchajcie zaczęło działać

. W tym roku od nagminnego wierszykarza dostałam zwykłe niezwykłe życzenia bez rymów

. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie (tu w bardzo pozytywnym znaczeniu)?
Na smsy szczególnie bym się nie gniewała. W dobie internetu ma się tylu znajomych, że na kartki by człek nie wyrobił. Najbliższym jednak wysyłam coś takiego

.