flamengista napisał(a):
|
To już nie jest nasz problem
|
oby,oby! Już były powroty zza granicy do nas
Jeszcze odnośnie Franka... Wiecie, jeśli ktoś jest starszy, przeżył z Wisłą więcej niż 10-12 lat, to jasne, że dla niego Franek będzie tylko najmenikiem, którzy dobry był, ale potem uciekł.
Ale postawcie się w sytuacji młodszych. Ja sam mam 21 lat, kibicuję Wiślę gdzieś od 12. Dla nas, którzy zaczeli kibocwać Białej Gwieździe od sezonu 97/98 (bo wcześniej bylismy za młodzi, żeby wiedzieć o co w tej piłce chodzi), Franek jest legendą. Oczywiście, byli wtedy tacy zawodnicy jak Moskalewicz, Kulawik, Czerwiec,Moskal, Zające, Sarnat, Węgrzyn, Bukalski, Pater, Niciński, Kaliciak i wielu innych... ale to Frankowski był gwiazdą, killerem na polu karnym, napastnikiem niezastąpionym. Do tego skromny niczym Adam Małysz - wzbudzał ogromną symaptię. Dlatego nie potrafimy przekreślić tylu jego zasług dla Wisły, bo nasza pamięc o Klubie sięga okresu 97/98... i jego jako gwiazdy.
Tak na marginesie - ja jak sobie przypominam Ateny, to mi się do tej pory rzygać chce. I pewnie będzie tak, dopóki nie awansujemy do tej cholernej LM. Ale i tak pozostanie niesmak ze zmarnowanych lat... i ucieczki Frankowskiego.