Jasne ze po Dudce mozna sie bylo spodziewac najgorszego, a z Frankiem odwrotnie ale....rzadko kiedy nie lubie jakiegos pilkarza Wisly, w sensie jego postawy pozasportowej.Lobo mnie wkurza, Mauro tak samo, Zienia swego czasu moglbym rozszarpac

, ale ta niechec to tylko byla/jest spowodowana z powodow sportowych - a do zadnej z tych osob tak na prawde nic nie mam.
Dudka byl tym wyjatkiem, ktory wkurzal mnie i na boisku i poza nim.Zwykly lanser, ktoremu wydaje sie ze jest niewiadomo kim, pomijajac juz kwestie jezdzenia po alku i zabicia w takim stanie czlowieka.
Dlatego swieta swietami, ale nie powiem zebym sie martwil jego problemami - a gadki w stylu ze przeciez jest taki wspanialy a nie gra - w domysle - trener to jakas kanalia - zwyczajnie mnie smiesza.
Ten czlowiek chyba nie ma za grosz ambicji, bo zamiast tyrac jak wol i wywalczyc sobie miejsce, w bardzo przecietnym przeciez zespole - on juz mysli, gdzie by tu znow przejsc.
Ciekawe kto tym razem nabierze sie na Dariusza D.
ps
Czasami nam sie udaja dziwne transfery za duze pieniadze - Kaluzny , ktory moze z rok jeszcze cos pogral a potem włoczyl sie , Gorawski - jak dla mnie transfer 10 lecia

- 2 melony za takiego jezdzca bez glowy to nie czesto sie zdarza.Teraz Dudka