Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#808
Stary 23.12.2008, 15:48
Nie rozumiem tych kpin z Darka Dudki.

Chłopak do nas przyszedł, wypromował się i sprzedano go za uczciwe pieniądze. Mógł robić świństwo z Websterem, ale zachował się przyzwoicie. Co biorąc pod uwagę jego sportową i pozasportową przeszłość było naprawdę miłą niespodzianką.

Nie dziwię się jego frustracji, bo w przeciętnym zespole w przeciętnej lidze francuskiej grzeje ławę. Nie dziwię się, że spodziewał się więcej - 2 mln € za defensywnego pomocnika/stopera z Polski to bardzo dużo, a jak na Auxerre to olbrzymie pieniądze. Mógł więc oczekiwać, że będzie miał pewny plac.

Oczywiście sam jest sobie winien, bo nie zna języków obcych, pewnie też nie daje z siebie 100% na treningach. Jasne.

Ale to nie powód by pisać o nim złośliwe rzeczy. Nie opuszczał Wisły jak szczur uciekający z tonącego okrętu. Jego odejście nie było ciężką stratą, która zakończyła się odpadnięciem z pucharów czy stratami w lidze. Wręcz przeciwnie, klub zarobił na nim spore pieniądze i szybko znaleziono następcę (Diaz).

Dla mnie Franek i Dudka stoją na przeciwstawnych biegunach. Od Franka oczekiwałem zupełnie czegoś innego i srodze się zawiodłem - jak na żadnym innym piłkarzu Wisły. Po Dudce nie spodziewałem się niczego dobrego. Bywał chimeryczny na boisku (słynna wpadka z Blackburn), mówił głupie rzeczy i nie słynął ze sportowego trybu życia. Bałem się, że podąży tropem Dawidowskiego albo Nikoli. Tymczasem okazał się miłym rozczarowaniem.

Tak więc dziwią mnie te szyderstwa na forum. I to tuż przed Wigilią. Wstydźcie się Panowie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując