Ostatnia moja odpowiedź na Twój post w temacie Franka.
[B]Reakcja pozdarzeniowa:[B] byłem wtedy w pracy w Paryżu. Chciałem ten mecz choćby w telewizji zobaczyć więc zamiast wrócić jak planowałem na święta w grudniu urwałem się wcześniej tracąc jednocześnie sporo kasy. Myślę sobie: nie przeżałuję jak nie zobaczę tego choćby w telewizji. I co? Ch.. strzelił awans, kasę i wszystko. Byłem wściekły ale tylko na to, że się nie udało. Nawet mi przez myśl nie przeszło o przeżucaniu się a tylko umocniło to moją miłość do Wisły. Chcesz więcej przykładów? Prawie każdy z nas tu ma po kilka - gwarantuję.