Sądząc po tym co ostatnio mówił, uczy się na swoich błędach. ("odejście z Wisły bylo błędem ...")
A może warto założyć temat o Franku, skoro co chwilę wraca do "byłych .."
Tam dopiero można by batalie toczyć, pomyje wylewać, bronić własną piersią.
Swoją drogą, nie ma chyba drugiego zawodnika, który wzbudzał by tyle emocji i komentarzy co Franiu, a nie można powiedzieć, że jest autorem największego numeru w Wisełce (vide Uche czy Dolha, że nie wspomnę o Dawidowskim o którym pewnie większość marzy, żeby w ślady Dolhy czy Uche poszedł

, a ten ciągły i wieloletni numer kręci

).
Jeśli przyjąć, że nie ważne jak mówią byle mówili to Franek osiąga mega sukces marketnigowy

. Przynajmniej na tym forum. Wygląga, że dla wielu przeciwników zajadłych jest co najmniej tak ważny jak, m. in. dla kolegi HEDu.
