|
W zeszłym roku Osuch się skompromitował, w tym - czapki z głów. Rozgrywają to z Gargułą pięknie, a dziennikarze łykają wszystko.
Najpierw Garguła "odrzuca" propozycję PGE. Potem Wisła. Następnie hojna oferta Legii. Teraz Wisła daje jeszcze lepszą. Wszystko to są fakty prasowe, a więc ploteczki podrzucane przez piłkarza i jego menedżera.
A przecież licytacja się nie skończyła, Łukasz podpisze umowę najwcześniej 1 stycznia. Na pewno wszystkie 3 opcje: Legia, Wisła i PGE są otwarte. Plus zawsze jakiś zagraniczny klub może się też pojawić.
Garguła minął się z powołaniem. Powinien pracować w domu aukcyjnym, bo świetnie prowadzi licytację.
A cieszącym się z Garguły w Wiśle radzę dać na wstrzymanie, bo już nie raz było tak, że zawodnik godził się na te warunki, po czym okazywało się że 50% to suma gwarantowana, a 50% - kontrakt motywacyjny. I zawodnik mówił "sajonara". Tak było z Grzelakiem i Kaźmierczakiem, tak było całkiem niedawno z Neiem.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|